wtorek, 6 lipca 2010

Recznie robione zabawki dla dzieciaczka / Hand made baby toys

Teraz pora na kilka zabawek, które wyczarowałam mojemu synkowi. Czesc zostala tu i ówdzie podpatrzona, część to moja własna inwencja twórcza :)

It's time for few toys created for my little son. Some of them were inspired by others, some are my own creative ideas :)

Osiolek / A donkey
Osiolek zostal uszyty na maszynie. W glowce jest pileczka do ping-ponga z grzechoczacym grochem. Osiołek ma też grzywe zrobiona ze sznurka z zawiazanymi supelkami. Sądziłam ze takie supełki ulżą małemu przy ząbkowaniu. Synek najbardziej upodobal sobie jednak malutki ogonek, co do ktorego obawialam sie ze zostanie w koncu odgryziony :) Osiołek ma też szeleszczące uszy (wszyłam w nie szeleszczącą folię do pieczenia).

Donkey was sewn on my sewing machine. There is a ping-pong ball in his head full of rattling peas. Donkey has also mane made from string with knots. I thought that it will be a kind of relief for growing teeth. However my son took a liking to the tail. I was really afraid that he'll bite it off one day :). Donkey also has rustling ears (I sewed into them piece of rustling food wrap)


Pan Metka / Mr Tag 
Pan Metka nosi juz slady uzytkowania przez synka (naderwane "metki"). Pan Metka został uszyty na maszynie. W główce sieci piłeczka do ping-ponga z grzechoczącym grochem. Ma grzechoczące uszy i dłonie. Dłonei są umocowane na krótkim sznureczku - synek je uwielbia tak samo jak szeleszczące stopy. Stopy sa wypełnione ocieplina i są nieco grubsze. Zeby bardziej urozmaicic zabawke w nogach umiescilam gumke - w ten sposob moga sie rozciagac i kurczyc :)

Mr Tag is already a bit destroyed by my son (slightly tored "tags"). Mr Tag was sewn on my sewing machine. There is small ping-pong ball in his head full of rattling peas. He has rustling ears and hands. Hands are on the short string - my son loves them together with rustling feets. Feets are also stuffed with lining so they're thicker. To make this toy more interesting.I put elastic into legs so they spread and shrink :)


Piłki / Balls
Pilki sa zrobione na szydelku, wypchane scinkami materialow. Jedna z nich ma pileczke z grochem w srodku. Maja tez różne "wypustki", zeby synek miał na czym oko zawiesić :)
Balls are made using crochet,  stuffed with fabric remnant. One of them has small ball with peas inside. They also have various projections to make my son more absorbed :)

środa, 19 maja 2010

Czapeczki-bliźniaczki dla maluszka / Tween bonnets for the little one

Te dwie czapeczki powstały jako efekt zapotrzebowania jesienno-zimowego (powstały jesienią minionego roku). Maluszek wyrósł ze swoich dotychczasowych (noworodkowych) czapeczek więc mamusia zasiadła dzielnie do maszyny i wyprodukowała takie oto czapeczki - bliźniaczki. Tkanina to welur bawełniany. Wykrój opracowany samodzielnie, niestety okazało się że troszkę wyszły za luźne na uszkach i wymagały drobnej poprawki...

This two bonnets were created as the response for the autum-winter season demand (they were created in Autumn last year). The little one has grown out from his current (newborn) bonnets so... Mummy sat at her sewing machine and produced this tween bonnets. They're made of velour (cotton). The pattern was created by me, however it appeared that bonnets are a bit too loose at ears area so I had to correct it.


Buciki dla 10-cio miesiecznego synka / Booties for 10 months old son

Te buciki powstaly zupelnie niedawno. Zrobilam je szydelkiem dla mojego juz 10-cio miesiecznego synka. Najbardziej spodobaly mu sie sznurowadla, a wlasciwie to ich zakonczenia. Poza tym moj synek uwielbia  zdejmowac te buciki (zakladania jeszcze nie opanowal) :)

This booties were created recently. I made them for my 10 months old son using crochet stiching. My son loves shoestrings especially its endings. He also has a lot of fun with take this booties off (putting on is still a challange) :)


poniedziałek, 10 maja 2010

Uzewnetrznienia - buciki zrobione juz na wymiar stopki

Te buciki zrobilam jak juz sie malenstwo urodzilo i troszke podroslo (mialam wiecej czasu i maz mnie tez czesciej zastepowal przy brzdacu). Buciki zrobione na szydelku.
Wykonczylam je niby-kwiatuszkami i tym razem zamocowalam je mocno tak ze sie trzymaja caly czas na swoim miejcu pomimo usilnych prob wyrwania przez nasze malenstwo :)

Buciki sa juz nieco wieksze, bo robione na starsze dziecko

Uzewnetrznienia czesc 3 - zrobione dla maluszka

Bedac w ciazy zrobilam jeszcze dla szkraba kamizelke- na drutach, wykonczylam szydelkiem. Zapinana na guziczki. Sprawdzila sie zima...

Uzewnetrznienia czesc 2 - zrobione dla maluszka

Nadrabiam zaleglosci blogowe:)
Kolejny komplecik czapeczka plus buciki - tez zrobione jak maluszek byl jeszcze w brzuszku, na szydelku. Tego moje dzieciatko ani razu nie wlozylo - jakos tak wyszlo... Poniewaz nie wiedzielismy prawie do konca czy bedzie chlopczyk czy dziewczynka to robilam w miare uniwersalne - tutaj niebieskie, ale... z kwiatuszkiem :)

Uzewnetrznienia czesc 1 - zrobione dla maluszka

Te buciki i czapeczke zrobilam noszac naszego szkraba pod serduszkiem i robilam to troszke na oko... Ale buciki okazaly sie calkiem dobre od ok 3-go miesaca zycia naszej pociechy, czapka gdzies tak od 6-go miesiaca :). Tak to jest jak sie robi "na oko". Wzor bucikow powstal na podstwie przejrzanych w internecie mnostwa schematow, zrobiony jest na szydelku. Czapka to tworczosc wlasna.  No i pompony tez moj pomysl, ale za slabo je przymocowalam - nie sadzilam ze dzieci sa TAKIE silne :) - na zdjeciu widac jeden sfatygowany bucik, dzis wszedzie jest juz tylko 1 pompon :).
 Tutaj fotka z linijka dajaca wyobrazenie o rozmiarach...

piątek, 19 lutego 2010

Byc przygotowanym na apokalipse?

http://wiadomosci.onet.pl/1599031,2678,1,gotowi_na_wszystko,kioskart.html
Mozna nawet zakupic gotowe zestawy rocznych zapasów: http://readynutrition.com/
Ktos mial niezly pomysl na biznes. Co nie zmienia faktu, ze: dawno nie bylo wojny "swiatowej", ludzie zapominaja jak to jest zyc w ciaglym zagrozeniu, zapominaja jak przetrwac bez elektrycznosci, samochodu i innych zdobyczy cywilizacji. A tak naprawde, to wystarczy zeby pradu nie bylo... Fabryki przestaja produkowac. Pompy na stacjach paliw przestaja pompowac paliwo, kuchenki elektryczne przestaja gotowac obiady, lodowki przestaja przedluzac swiezosc zywnosci, banki nie wyplacaja gotowki, sklepy nie sprzedaja i tak dalej i tak dalej... Zacznie sie chaos i im dluzsze braki elektrycznosci tym wiekszy chaos i tym wiecej instynktow przetrwania zacznie sie budzic w ludziach. A to oznacza brutalna walka o wlasne zycie nie zwazajac na innych. Nie bedzie spoleczenstwa, bedzie egoizm.

czwartek, 18 lutego 2010

Stosik zadan.... niewykonalnych?

Mam w glowie taki "stosik" zadan ktore chcialabym zrobic lub musze zrobic. Stosik jakos tak dziwnie przybiera na wadze. Dorzucam do niego kolejne rzeczy a na wyjmowanie brakuje czasu. Dlatego stosik dostal dzis swoje imie. Niewykonalny :)

No i jest...

...Moj publiczny kącik. Co tu bedzie? Zobaczymy :)